Zagadkowa strona ogrodu

Rozwiązywanie zagadek może okazać się niezwykłą przygodą. Wkroczyć do tajemniczego świata i nagle utracić kontrolę nad rzeczywistością, która w tej chwili wydaje się całkiem nierzeczywista. Ten moment oczarowania jest bezcenny. Kiedy wszystko wokół nas wydaje się być zarazem nierealne jak i nad wyraz konkretne, jak nigdy wcześniej. Mamy wrażenie, że dostaliśmy się do jakiejś baśni, a faktyczny świat pozostał gdzieś daleko, daleko za nami, z całą swoją nieważnością i prozaicznością.

Proza życia i poezja istnienia

W jesiennym ogrodzie poetyckie drobinki podnosimy niczym liście dębu porozrzucane pośród traw. Niczym dojrzałe kasztany zbierane przez dzieci, które potrafią cieszyć się światem i żyją poetycko jak nikt inny. Gdy wypełnia je radość bycia tu i teraz. W ogrodzie, w którym dzieją się niesamowitości – który wydaje się być przestrzenią zgłębiania zagadek, tajemniczą krainą czekającą na poznanie.

Może warto, wzorując się na najmłodszych, odłożyć na chwilę prozę życia i oddać się temu, co poetyckie, uwolnione, elementarne, nieoczywiste. Pochwycić szczęście jak nitki babiego lata, zagubione w jesiennym ogrodzie, na skraju światła i kropel deszczu. To ważne – pobyć wreszcie tak jak kiedyś. Jak w czasach wyobraźni i intuicji. Kiedy liczyła się emocja i impresja. Kiedy nic nie zagłuszało autentyzmu istnienia.

Zakątki ogrodowe mają niezwykły sens

Jesienią te powroty do krainy niezwykłości i zagadkowości są chyba najpełniejsze. Kiedy nawet natura nas nastraja poetycko. Kiedy wyciszamy się i zwalniamy nieco, zaszywając się w ciszy ogrodu jesiennego, który latem służył eksplozji radości i zabawy. Jesienią ogród staje się spokojniejszy. Tę jego stronę warto docenić. Tworząc spontanicznie ogrodowe zakątki do pobycia w pojedynkę lub w większym gronie. Te spotkania jesienne mają już inny charakter. Bardziej refleksyjny. Kiedy skupiamy się wokół paleniska, pijemy gorącą herbatę i wreszcie ze sobą rozmawiamy naprawdę.