Trochę dla żartu

Ogród to świetne miejsce do tego, żeby stylizować, aranżować, obmyślać i wymyślać – żeby tworzyć, zaskakiwać, myśleć i przemyśleć sprawy od początku do końca. Ale nie tylko. Nie zawsze wszystko musi być takie serio, także w ogrodzie. Pozwólmy sobie na odrobinę żartu. Na ogrodowy wygłup, który wywoła uśmiech gości i domowników.

Niczym dzieci

Dzieci doskonale wiedzą, czym jest świetna zabawa. Wcale nie potrzebują do tego interaktywnych zabawek czy animatorów organizujących gry. Wystarczy zapewnić im coś bardziej cennego – trochę swobody, żeby się przekonać jak twórcze i pomysłowe są nasze dzieciaki. Ogród to najlepsze miejsce do tego, żeby realizować zwariowane plany.

Dzieci szybko zabiorą się do roboty. Z gałęzi zbudują domek i zaczną odgrywać w nim scenki. Na tarasowych schodach urządzą sklep, a z doniczek stworzą teatrzyk, w którym wystąpią kwiatowe kukiełki. Niekoniecznie nawet bawić się będą na zrobionym dla nich placyku zabaw. Same sobie wymyślą atrakcyjne zabawy. Ucząc się w ten sposób kreatywności od podstaw, uruchamiając wyobraźnię i kształtując umysł. Nauka połączy się z zabawą.

Zabawne figurki

Formą zabawy i żartu mogą być rzeźby i figurki ogrodowe. Te ostatnie wymagają dystansu. Szybko bowiem przemienią przestrzeń w krainę kiczu, jeśli przesadzimy z ich ilością. Zresztą często jeden krasnal albo gipsowa sarenka potrafi zepsuć wygląd całego ogrodu. Jeśli jednak wybierzemy małą i oryginalną figurkę, którą zabawnie zaprezentujemy, wówczas ani ogrodowi, ani naszemu poczuciu dobrego smaku nie stanie się krzywda.

Można też pomyśleć o rzeźbach drewnianych utrzymanych w lżejszym tonie. Takich, które odrobinę rozśmieszają i poprawiają humor. Sztuka w ten sposób połączy się z naszym poczuciem humoru. Kiedy ogród wypełnią na przykład rozbrykane anioły grające na różnych instrumentach, wykonane w drewnie. Ładne i zabawne, lekkie.