Przyjemne miejsca w ogrodzie

Myśli rozproszone po całym umyśle nagle układają się w spójną całość, kiedy znajdziemy w sobie ciszę. Ale jak to zrobić? Brzmi tak wspaniale, a wydaje się niewykonalne. Wymarzone a nieosiągalne. Cisza w sercu przypomina ciszę jesiennego ogrodu. Czasem wystarczy tylko do niego wejść, żeby zdobyć wszystko to, na czym nam tak zależy. Między innymi dlatego zabiegamy tak bardzo o nasze ogrody – żeby w nich odnaleźć wreszcie siebie.

Locus amoenus

Jak stworzyć takie locus amoneus, czyli miejsce przyjemne, uroczy zakątek, o którym mówił Sokrates? Swój własny kawałek świata wypełniony cudami natury. Może się to udać nawet na kilkunastu metrach małego ogródka miejskiego lub na balkonie. Co dopiero w wielkim ogrodzie – tam naprawdę może być nadzwyczajnie. Tam wykreujemy zaczarowaną krainę.

Przyjemność podziwiania

Nawet wielki filozof, który skupiał się na tym, co umysłowe, zachwycił się też prostymi przyjemnościami płynącymi od tego, co naturalne. Uroda wody, roślin i kamieni. Sokrates doświadczył tego podczas spaceru. Podobnie możemy uczynić dzisiaj, przechadzając się po ogrodach i przysiadając na moment w ogrodowych zakątkach. Warto stworzyć takie miejsca wytchnienia i kontemplacji, dalej i bliżej domu.

Przyjemność urządzania

W takim miejscu, w którym mamy oddawać się przyjemnościom pochodzącym od ogrodu, można ustawić wygodny zestaw, na przykład w wersji technorattanowej. Stworzy go narożnik lub sofa, fotele, szezlongi. Zwłaszcza meble modułowe dają wiele możliwości. Ustawimy je na różne sposoby.

W każdym zakamarku ogrodu, nawet tym najmniejszym, sprawdzi się zestaw kawowy, składający się najczęściej ze stolika i dwóch krzeseł. Zastąpi go też niski stolik z leżanką. Taki mały zestaw sprawdzi się na balkonie oraz wszędzie tam, gdzie spontanicznie tworzymy miejsce do wypoczynku.