Ogrodowa kontemplacja

W ogrodzie można robić wiele sympatycznych rzeczy, ale najlepiej się tutaj po prostu zamyślać. W oderwaniu od wszelkich trosk, smutków i smuteczków, tych małych i większych. Wystarczy zrobić kilka kroków, żeby przejść do zupełnie innego świata – do świata dobrych myśli. Cudowne i lekkie, prawda? Jeśli ogród tego nie zapewnia, jest nieużytkiem.

W uroczym zakątku

Urocze miejsca, sprzyjające byciu w samotności, odgrywały istotną rolę zwłaszcza w ogrodach w angielskim stylu. Często w swojej architekturze te zakątki zamyślenia nawiązywały do starożytności. Nasze współczesne miejsca do kontemplacji wcale nie muszą powtarzać takiej stylistyki, która wydaje się obecnie nieco pretensjonalna. Mogą mieć nad wyraz nowoczesny charakter.

Kontemplacja na huśtawce

Wystarczy stworzyć sobie zaciszny zakątek, w którym nasze myśli popłyną trochę spokojniej niż w rozhukanej rzeczywistości dnia codziennego. A może na huśtawce ogrodowej? Bujanie (zwłaszcza to w obłokach!) zawsze działa uspokajająco i sprzyja zamyśleniu. Podobnie jak piękna przestrzeń ogrodowa jako tło naszego przebywania.

Terapeutyczny wymiar ogrodu

Okazuje się, że kontemplacja piękna ogrodu sprzyja odpoczynkowi duszy i ciała. Oczyszcza umysł i przywraca równowagę wewnętrzną. W ten sposób estetyka ogrodu łączy się z psychologią. Odkrywamy terapeutyczny wymiar naszej najbliższej przestrzeni – wypełnionej dźwiękiem, barwą, światłem, zapachem, ale i ciszą.

Świetnie, kiedy taki uroczy zakątek do przebywania sam na sam ze swoimi myślami znajduje się w pewnym oddaleniu od domu, najlepiej w ukryciu – na przykład w cieniu starych drzew. Wtedy nasza ogrodowa terapia realizuje się najlepiej. Wtedy uspokojenie i zamyślenie dokonuje się od podstaw. A może taka forma relaksu doprowadzi nas do czegoś twórczego? Do pisania? Do malowania? Do wyrażania siebie poprzez sztukę.