Deszczowe piękno ogrodu

Jesień to doskonały moment na to, żeby nauczyć się odkrywać nieoczywiste piękno naszych ogrodów. Ta nauka może okazać się bardzo głęboka, kiedy przy okazji odkryjemy nieznane nam samym zakamarki naszej duszy. Potrzebującej nie tylko tego, co letnie, słoneczne, pogodne, ale również tego, co melancholijne, deszczowe i smutne. Jesienią warto dać się ponieść deszczowemu nastrojowi. Otulić się nim niczym pledem, kiedy siedzimy na pachnącej dojrzewającymi jabłkami werandzie.

Na werandzie podczas deszczu

Chyba najwspanialszym miejscem do rozkoszowania się urodą jesiennego ogrodu skąpanego w deszczu jest weranda. Przyda się tam wygodna kanapa z technorattanu lub szezlong, na którym można będzie swobodnie ułożyć się do drzemki albo po prostu posłuchać muzyki relaksacyjnej ogrodu.

Jesienią zaczynamy korzystać z wszelkich koców, pledów i poduszek, które podczas lata leżały sobie nietknięte gdzieś w domu. Teraz warto mieć je pod ręką, na przykład w poręcznej skrzyni z technorattanu. Jej kolor dopasujemy do mebli ogrodowych. Podobnie jak palenisko gazowe, które przyda się na każdej jesiennej werandzie, przypomina elegancki mebel.

Deszczowe refleksje ogrodowe

W deszczowym ogrodzie warto spędzać czas w kojącej samotności lub w miłym towarzystwie. Deszcz tworzy nastrój sprzyjający refleksji i wyciszeniu. Świat się nagle nieco odmienia. Przestaje być taki realny. Tak, to odrealnienie wywołane przez deszcz to niezwykły efekt. Potrzebujemy go w naszej hiperrealistycznej rzeczywistości, gdzie wszystko jest tak oczywiste i często pozbawione autentyzmu.

Warto przejść się pod deszczowym ogrodzie. W pojedynkę, z ukochanym czy z ukochaną, ale też z dzieciakami, którym wystarczą kalosze i softshell, żeby w pełni cieszyć się urodą skąpanego w deszczu świata.