Czas w ogrodzie

Przemijanie chyba jest piękne. Chyba – bo do końca nie wiadomo. Być może lepiej istnieć na mocnej fali teraźniejszości i do niczego nie wracać? Tymczasem ogrody od zawsze lubiły powroty. Na przykład te tworzone w duchu angielskim – poprzez sekretne zakątki, ruiny, posągi podkreślały minione światy. Nawracały do czegoś niewyrażalnego i cudownego. Przechowywały w sobie tajemnicę.

Cząstka retro w ogrodzie

Także dzisiaj lubimy, kiedy nasze wnętrza i ogrody spowija tajemniczość przeszłości. Cząstka retro pojawia się w nich na wiele sposobów. Często zamiast ostrego futuryzmu i konkretu awangardy wybieramy niedopowiedzenie w stylu retro. Przedmiot, który zatrzymał się na granicy temporalnej – to ozdoba sama w sobie i fascynacja. Niczym wspomnienie, które łączy aktualność z tym, co minęło – świat umysłowy z minionym i dokonanym.

Ogrody w angielskim stylu

Przeszłość miała duże znaczenie dla twórców ogrodów w duchu angielskim. Rozległe parki krajobrazowe wypełnione były przez sekretne zakątki i postarzoną architekturę, która podkreślała sentymentalizm przestrzeni. Jeszcze lepiej, gdy w ogrodzie udawało się umieścić autentyczne zabytki. Wówczas przemawiały wprost jako świadkowie przeszłości. W pewien sposób miały charakter transcendentny. Pozwalały być tu i tam – w odległej krainie jak ze snu i w teraźniejszości.

Arkadia pod Nieborowem

Przykładem takiej bezkresnej krainy, w której czas zdaje się płynąć we wszystkich kierunkach naraz, jest Arkadia pod Nieborowem. Romantyczny ogród założony w latach osiemdziesiątych XVIII weku przez Helenę Radziwiłłową. Pełen niezwykłych miejsc, które nawiązują do przeszłości. W tej pięknej przestrzeni pojawia się świątynia Diany, chata przy wodospadzie, Amfiteatr.

Zresztą przeszłość w ogrodach w duchu angielskim ma nie tylko wymiar historyczny. Sama natura, nie poddana wielkiemu rygorowi, pokazuje, że wszystko przemija, że pory roku następują po sobie w zaklętym kręgu. Tak to wszystko się obraca bezpowrotnie.